10 stycznia 2009, 17:15

Poparcie ze strony USA zachęca władze Gruzji do nowych awantur

Stany Zjednoczone i Grzuja podpisały Kartę o strategicznym partnerstwie. Określa ona główne kierunki współpracy między dwoma krajami w długiej perspektywie.

Stany Zjednoczone i Grzuja podpisały Kartę o strategicznym partnerstwie. Określa ona główne kierunki współpracy między dwoma krajami w długiej perspektywie.

W myśl dokumentu, współdziałanie między dwoma państwami opiera się na wspólnych wartościach i interesach. Za główne priorytety jest w niej deklarowana całkowita integracja Gruzji z europejskimi i północnoatlantyckimi politycznymi, gospodarczymi i wojskowymi strukturami, modernizacja sił zbrojnych i umocnienie obronności Gruzji oraz integralność terytorialna zakaukaskiej republiki.



Po podpisaniu Karty pomocnik amerykańskiego Sekretarza Stanu Matthew Bryza uściślił, co się kryje za tymi sformułowaniami. Zgodnie z jego stwierdzeniem, nie ma żadnych szans, że Stany Zjednoczone kiedykolwiek uznają niepodległość Abchazji i Południowej Osetii. Stawia się na to, żeby obie republiki powróciły pod władzę Tbilisi. Wysiłki dla osiągnięcia tego celu, zgodnie ze stwierdzeniem Bryza, będą podejmowane w dwóch kierunkach. Z jednej strony chodzi o przekonanie Rosji, żeby zrewidowała swoją decyzję o uznaniu niepodległości Abchazji i Południowej Osetii. Z drugiej zaś, łączy się to ze zmianami w samej Gruzji, która jak to określił amerykański dyplomata powinna stać się „bardziej atrakcyjna dla separatystów”.



Podobne podejście jest dyktowane przede wszystkim dążeniem Stanów Zjednoczonych do umocnienia się na Kaukazie, a także zaangażowaniem Waszyngtonu i jego partnerów z bloku Północnoatlantyckiego w sierpniowym konflikcie po stronie Gruzji — taką opinię wyraził Konstantin Zatulin, dyrektor Instytutu Krajów Wspólnoty Niepodległych Państw:



„To zaangażowanie było w jednych wypadkach mniej więcej jawne. W innych zaś – zawoalowane. I dziś niewątpliwie Zachód jest zainteresowany, żeby Rosja zgodziła się na ponowne omawianie tych problemów, które uważa dla siebie za rozstrzygnięte. A mianowicie, problemu statusu Południowej Osetii i Abchazji”.



Jeśli chodzi o oficjalne Tbilisi, to tam przyjęto podpisanie Karty o strategicznym partnerstwie Stanów Zjednoczonych i Gzuzji za zachętę do nowych awantur. Wczoraj ministerstwo obrony Południowej Osetii zanotowało koncentrację gruzińskich żołnierzy i sprzętu bojowego w strefie granicznej.


  •  
    Podziel się z